• Wpisów:340
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 23:10
  • Licznik odwiedzin:31 227 / 3072 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Znów wybyłyśmy na basen, obu nam się spodobało Wczoraj już na całego gadała i śmiała się w wodzie Mnóstwo ludzi nas zaczepiało, gadało do Lenki i pomagało mi już w szatni, bardzo pozytywny wypad!
A jak później śpi moja pływaczka! Pada i śpi jak kamień 4 godziny




Za tydzień jedziemy nad morze. Najpierw ja z Lenką i koleżanką same na kilka dni, a później dojeżdża do nas reszta ekipy. Trochę się martwię jak sobie dam radę z Lenką w nowych warunkach, bez faceta do noszenia Lenki na plażę itd. I co zabrać? Ale bardzo się cieszę na wyjazd! I że Lenka spędzi tyle czasu w klimacie innym niż środek miasta
  • awatar henhouse: Witam, zapraszam do konkursu mamy i ich pociechy https://www.facebook.com/events/200201463474319/ Pozdrawiam Serdecznie
  • awatar konstantynopolitanka: Super :) Gaba zaczęła pływać, jak dokładnie 4 miesiące miała, uwielbia do dziś.
  • awatar Marta Groszek: @sunflower86: ja w sumie też, ale mam nadzieję że Lenka jest odporniejsza
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
W ten weekend było szaleństwo z Lenki chrzcinami(nasz znajomy pięknie wypowiada to słowo jako "chciny" Imprezę robiliśmy w domu więc kupa szykowania i gotowania. Dobrze, że mamy przyjaciół, którzy nam pomogli bo sama bym się chyba zajechała z tym wszystkim. A w niedzielę rekordowe upały... Lenka zniosła to wszystko wyjątkowo dobrze, w kościele głównie spała(w końcu było jej trochę chłodniej), trochę pogadała z księdzem(moja gaduła z każdym dyskutuje) a podczas obiadu w domu zabawiała gości Zrobiliśmy super zdjęcia u nas w ogródku z całą rodzinką. Generalnie jestem zadowolona. Myślę, że chrzest Lence nie zaszkodzi a później jaką wiarę sobie wybierze to już jej sprawa. Nie mam zamiaru jej do niczego zmuszać ani siłą ciągać do kościoła. Jest ochrzczona i ma otwartą drogę w którąkolwiek stronę chciałaby pójść
A wieczorem przyjechali znajomi podojadać pyszności które zostały
Jeszcze raz się przekonałam, że znajomych mamy wspaniałych i zawsze mogę na nich liczyć(nie tylko w kwestii jedzenia )
 

 
Wczoraj mieliśmy 3 rocznicę ślubu Strasznie mi szybko zleciał ten czas! Różnie się działo przez te lata, ale mam nadzieję, że wyszliśmy na prostą.
Byliśmy nawet na randce! Wieczorem nakarmiłam i położyłam Lenkę spać, w naszej sypiali spała teściowa(na szczęście mieszkamy w jednym domu) a my pojechaliśmy na pyszne naleśniki Lenka nawet nie wiedziała że nas nie było a ja bardzo odpoczęłam na takim wypadzie.
  • awatar ruette: Wszystkiego co najlepsze z okazji rocznicy ślubu! Życzę Wam dużo miłości, szczęścia i wzajemnego zrozumienia. :*
  • awatar Marta Groszek: @✿Sylwia✿: No właśnie tak się obżarliśmy, że padliśmy spać w domu od razu :) Z resztą w noc poślubną było podobnie ;)
  • awatar ✿Sylwia✿: Wszystkiego co dobre z okazji rocznicy! :) no no no. Randka powiadasz. a była noc poślubna? :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pinger mi właśnie wyświetlił info że wpis z poniedziałku się dodał ale nie może go wyświetlić?! Wklejam w takim razie jeszcze raz.

Byliśmy dziś w odwiedzinach u mojego brata ciotecznego, poznać jego miesięcznego synka. I jakoś tak patrząc na malutkiego Marcelka a obok na moją Lenkę, która przecież jest tylko 2 miesiące starsza uświadomiłam sobie jak u takiego maluszka szybko leci czas! Różnica między nimi jest ogromna, widać, że Lenka już jest taka bardziej kumata, i pogadać z nią można i zabawić. A Marcelek jest takim słodkim noworodkiem jeszcze Który robi cudne minki. Aż mi się zachciało takiego maluszka
A mama Marcelka opowiadała nam o porodzie i pobycie w szpitalu i jestem zbulwersowana sprawą karmienia piersią. Wiadomo, jak ktoś nie chce/nie może to jego sprawa, ale jak ktoś chce i może i nie ma takiej możliwości w szpitalu to już jest straszne! Nie wiem czy znacie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Generalnie chyba znany szpital, gigantyczny i wiem, że są znani z ratowania właśnie takich maluszków. A Marcelkowa mama opowiadała, że dzieci nie są na salach z mamami, mamy mogą je odwiedzać na karmienie,ale pomiędzy 24 a 6 rano jest zakaz wstępu do dzieci!!!! No po prostu padłam! A jak któreś wtedy chce jeść to jest dokarmiane butelką. Padłam drugi raz! I tak sobie myślę, że przy nawale, na początku karmienia to te przerwy są robione chyba żeby cycki eksplodowały młodym mamom...
 

 
Męża nie ma, Lenek już śpi a ja jem pizzę... Zamówiłam sobie pizzę sama dla siebie, chyba pierwszy raz w życiu i cieszę się jak głupi do sera. A sera jest duuuużo!
  • awatar Marta Groszek: @✿Sylwia✿: Testowałam już, nic jej nie jest. Znam już produkty po których się źle czuje i ich unikam, na szczęście żaden ze składników pizzy o nich nie należy :)
  • awatar ✿Sylwia✿: nie boisz się o brzuszek Lenki?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Byliśmy dziś w odwiedzinach u mojego brata ciotecznego, poznać jego miesięcznego synka. I jakoś tak patrząc na malutkiego Marcelka a obok na moją Lenkę, która przecież jest tylko 2 miesiące starsza uświadomiłam sobie jak u takiego maluszka szybko leci czas! Różnica między nimi jest ogromna, widać, że Lenka już jest taka bardziej kumata, i pogadać z nią można i zabawić. A Marcelek jest takim słodkim noworodkiem jeszcze Który robi cudne minki. Aż mi się zachciało takiego maluszka
A mama Marcelka opowiadała nam o porodzie i pobycie w szpitalu i jestem zbulwersowana sprawą karmienia piersią. Wiadomo, jak ktoś nie chce/nie może to jego sprawa, ale jak ktoś chce i może i nie ma takiej możliwości w szpitalu to już jest straszne! Nie wiem czy znacie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Generalnie chyba znany szpital, gigantyczny i wiem, że są znani z ratowania właśnie takich maluszków. A Marcelkowa mama opowiadała, że dzieci nie są na salach z mamami, mamy mogą je odwiedzać na karmienie,ale pomiędzy 24 a 6 rano jest zakaz wstępu do dzieci!!!! No po prostu padłam! A jak któreś wtedy chce jeść to jest dokarmiane butelką. Padłam drugi raz! I tak sobie myślę, że przy nawale, na początku karmienia to te przerwy są robione chyba żeby cycki eksplodowały młodym mamom...
  • awatar konstantynopolitanka: Naprawdę istnieją jeszcze takie szpitale???
  • awatar ❀Sylwia❀: a jak kobiety wrócą do domu z dzieckiem to też będą im przychodzić dokarmiać w nocy?? kurcze, bez jaj. wiadomo, różne są porody, jedne kobiety naprawdę potrzebują odpocząć, ale inne tak jak np ja po pół godz już sobie można powiedzieć w podskokach zasuwałam do kibelka. no ale też zależy ile te kobiety trzymały w szpitalu? jak np 2 dni to jeszcze można to znieść, ale ja np byłam 5 dni po porodzie w tym pierwszą noc bez dziecka, ale nie miałam zakazu odwiedzania.
  • awatar Marta Groszek: @✿Sylwia✿: Podobno to jest po to, żeby kobiety po porodzie mogły odpocząć spokojnie w tych godzinach...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wczoraj Lenka skończyła 3 miesiące! Ja nie wiem kiedy to zleciało Taka fajna jest ta moja córka, uwielbiam ją! Gada od rana do wieczora(chociaż raczej jest ranna, w przeciwieństwie do mnie), śmieje się, czyta ze mną książki i widzę, że mam z nią coraz większy kontakt. Tzn zdaję sobie sprawę, że wcześniej też miałyśmy kontakt, ale z takim aktywniejszym dzieckiem jest zupełnie inaczej
A w ogóle to zapach Lenki jest dla mnie najpiękniejszy na świecie. Nigdy nie zwróciłam na to uwagi i nie wiem, czy wszystkie dzieci tak super pachną czy tylko własne się tak odbiera? Ale jak się przytulamy to wącham ją jak głupia Zapach jej skóry, mleka, pewnie też kosmetyków czy proszku- dla mnie mieszanka wybuchowa I tęsknię za nią jak w dzień za długo śpi, co już w ogóle jest szalone I mam w sobie jakieś ogromne pokłady miłości, o których wcześniej nie wiedziałam
 

 
Wczoraj naszło mnie na biszkopt przełożony śmietaną i truskawkami. Upiekłam wieczorem biszkopt, z wypróbowanego wcześniej przepisu. Wyglądał jak naleśnik...a właściwie to widziałam bardziej wyrośnięte naleśniki Więc uznałam że potraktuję go jako spód do tarty- pobiegłam dziś do Biedry na szybkie zakupy. Posmarowałam tego plaskacza marmoladą, maskarpone i u ułożyłam owoce. Polałam galaretką... i wypłynęła mi dołem z tortownicy podstępnie ulepiając cały blat w kuchni. Wrrrr. Ale nie poddaję się, właśnie studzę drugą galaretkę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Oczywiście miałyście rację z tym peselem Ale mówię wam, mina pani w okienku w urzędzie jak ją o to spytałam była bezcenna No cóż, dobrze, że jestem blondynką to może się bardzo nie zdziwiła
  • awatar ziemiojad2: Marta! W ciąży i po porodzie spadek zdolności intelektualnych kobiety to normalna, udowodniona naukowo sprawa. Podobno ogłupienie trwa mniej więcej do ukończenia pierwszego roku życia przez dziecko. Składają się na taką sytuację hormony i permanentne niewysypianie się. Trzeba wiedzieć i nie zastanawiać się zbytnio nad światem, przeczekać ;D
  • awatar ✿Sylwia✿: hehehe :D Trzeba było najpierw zerknąć na pingera czy Ci ktoś coś odpisał na ten wpis :D przy drugim dziecku będziesz wiedziała :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Właśnie dyktowałam przez telefon pani w przychodni pesel Lenki i zorientowałam się, że jest w nim błąd?! Zapycham dziś do urzędu to wyjaśnić. No żesz kurka wodna...
  • awatar ziemiojad2: pesel na pewno jest dobry inaczej każdy komputer by go odrzucił-jest tworzony wg generatora.Jak zmienisz jedną cyfrę to od razu bląd wyskakuje.
  • awatar myBaby: na pewno jest ok pesel :) tak jak pisała Sylwia,do każdego miesiąca dodaje się 20 teraz inaczej pesele pokryłyby się ze starymi peselami osób starszych :)
  • awatar ✿Sylwia✿: Czy chodzi Ci o to ze tam gdzie powinien być miesiąc jest inna cyferka? Kochana tak po 2000 roku nadaje się pesele ze jak np moja maja urodziła się we wrześniu to zamiast 09 ma 29. Na pewno wszystko jest w porządku z peselem Lenki :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Upały u nas niemiłosierne, ale powiem wam, że nawet mi to odpowiada. Lenkowi też, bo jest strasznym zmarzluchem więc w końcu jej ciepło bez użycia koca
Odwiedziłyśmy ostatnio ogród botaniczny, cały dzień spacerowałyśmy.


Zdjęcie robione rano więc jeszcze w miarę chłodno było, później tylko zdejmowałyśmy kolejne warstwy Oczywiście Lenka była posmarowana kremem, w kapelutku, w wózku z parasolką a ja o sobie jakoś zapomniałam. Efekt był taki że wieczorem nie mogłam się nawet dotknąć do swoich ramion i pleców i tylko mąż dokładał kolejne warstwy kremu, który wchłaniał się błyskawicznie Do tej pory mnie boli jeszcze skóra
Byłyśmy też u mojej mamy, która ma kota. Mama rozłożyła Lence matę do zabawy. Zgadnijcie kto się najlepiej na niej bawił


Lenka śpi, ja zajadam kalarepkę i kombinuję co dziś będziemy robić
Zapomniałam wam napisać, że sytuacja z kupą chyba została opanowana. Bardzo wam dziękuję za porady. Do lekarza jednak się wybrałyśmy, takiego typowo od brzuszkowych spraw, u którego mój mąż się leczy(nie wykluczam, że jestem przewrażliwioną mamą Poradziła nam żebym jadła mniej nabiału. I wiecie że podziałało? Nie wykluczyłam go zupełnie, ale jem zdecydowanie mniej i z brzuszkiem Lenki też jest lepiej.
 

 
Zdjęcie dla Ptasiowej, która pytała ostatnio czy poducha przydaje się też po porodzie Zdjęcie sprzed jakiegoś czasu już, ale do tej pory zdarza jej się tak spać
 

 
Ostatnio każda moja rozmowa czy spotkanie z babcią kończy się jej płaczem a moim wnerwem. Babcia jest pielęgniarką i 40 lat pracowała z dziećmi. Co za tym idzie ona wie wszystko a ja nic. Dziś afera o to, że chcę dziecko zameczyc bo upały a ja tylko pierś i nie dopajam. Nie chce wody z butelki? To siłą jej lac łyżeczką do gardła(!!!!). Dziś babcia się popłakała bo soczki się wprowadza od 6 tygodnia a ja jeszcze Lence nie dawałam... Nosz kurka wodna...
  • awatar Mamusiowa: Nie słuchaj babci :)
  • awatar bergamotka: Mamine mleko najlepsze na wszystko. Moja przez 6 miesięcy tylko pierś dostawała, teraz też niewiele więcej zjada. Jak były upały to była przy piersi nawet co 15 minut. Napiła się wody z kubeczka, a i tak chciała mleko.
  • awatar ziemiojad2: nie da się wytłumaczyć babci, że zalecenia się zmieniają? Ja co dziecko słyszę i czytam co innego, a tu różnica pokoleń!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Jak często dziecko karmione piersią powinno robić kupkę? Mamy straszny problem z brzuszkiem a wizyta u lekarza dopiero w poniedziałek
  • awatar konstantynopolitanka: Właściwie ziemiojad napisała wszystko :) Na pocieszenie powiem, że my się długo spinaliśmy z kupą, bo była zielona i "brzydka", ze śluzem... a tak naprawdę było wszystko OK i nie warto było się denerwować ;)
  • awatar ziemiojad2: jak masz jeszcze jakieś wątpliwości to zrób zdjęcie kupki (bo pielucha do poniedziałku nie wytrzyma ;P) i zanieś lekarzowi. Nam też możesz pokazać, chętnie popatrzymy ;D
  • awatar ziemiojad2: @Marta Groszek: a że płacze przy kupce- czy na pewno z bólu? Może tylko daje ci sygnał, że coś się z nią dzieje, inaczej nie umie. Ona jest świadoma i czuje, że będzie kupa. Poza tym takie świeże maluszki "lubią" wypróżniać się przy piersi- ssanie pomaga im się rozluźnić. Moje tak zawsze robiły, to nawet pomaga trochę w początkach wychowania bezpieluchowego, bo łatwo przewidzieć i wyraźnie widać. Też możesz spróbować, bo widzę, że świetnie obserwujesz malucha :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Ale numer odwaliłam... Kupiłam taką wtyczkę do kontaktu z odświeżaczem powietrza, takie trzy olejki tam są. Po jakimś czasie mi się znudził zapach i schowałam ją do szuflady. Wczoraj w nocy poczułam że bardzo intensywnie pachnie z tej szuflady... A ten cholerny olejek się trochę wylał. Nie chciało mi się schodzić na dół, na dwór do puchy na śmieci więc wyniosłam go na balkon żeby przeczekał do rana a szufladę wymyłam. Dziś rano otwieram balkon a tu mnie wprost zalał zapach! Olejek na balkonie wylał się do reszty, śmierdzi wszędzie i już nigdy nie kupię odświeżacza powietrza! A pewnie nie będzie już takiej potrzeby bo śmierdzi na stałe
  • awatar ziemiojad2: wszelkie kompozycje zapachowe są mocno uczulające, zwłaszcza dla dzieci. Nie każ wdychać małej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wreszcie koniec weekendu bez męża Jakoś mi tak dziwnie, nie rozstawaliśmy się dawno na tak długo
Wczoraj spędziłyśmy z Lenką cały dzień u dziadków na działce. Rozłożyłam jej koce pod jabłonką, która ma nisko gałęzie(Lenka uwielbia obserwować liście) i cały dzień spała albo zagadywała drzewko Jeszcze leżała bez pieluchy więc już w ogóle raj na ziemi.
Najfajniej zachowuje się mój dziadek. Jest raczej typem, który nie bardzo wie jak okazywać uczucia, a już mówić o nich to na pewno nie. Więc jak Lenka śpi i nikt nie patrzy(tzn ja albo babcie) to idzie do niej i stoi nad nią i patrzy. Albo przy obiedzie wstawał od stołu co chwilę i szedł sprawdzić czy się nie obudziła/komar jej nie gryzie/słońce nie razi/kapelusik nie spadł itd. Słodkie to jak na swój sposób pokazuje że ją kocha No i oczywiście zwołał wszystkich kolegów z działek i kazał się zachwycać jaką ma piękną prawnuczkę
  • awatar nieidealnażona: A ja lubię od czasu do czasu nie mieć ukochanego pod ręką. P.S. Wielu jest takich ludzi jak Twój dziadek. Tym bardziej cieszy przyłapanie ich na gorącym uczynku.
  • awatar ziemiojad2: fajnie :) a teraz taka pogoda, że tylko na golaska. I wtedy możesz poobserwować jakie sygnały wysyła gdy się załatwia-świetny moment na start z EC, zachęcam ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zaliczylysmy dzisiaj pierwszy spacer w chuście. Lenka była zachwycona! Podziwiala widoki i była tym całkowicie pochlonieta Tydzień się czailam i trenowalam wiązania na misiu ale było warto, teraz jesteśmy obie zadowolone na spacerze
  • awatar bergamotka: super wieści :) dzieci uwielbiają chustę, rodzice też :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chyba mi wpis zeżarło...
  • awatar e.M: Mi zeżarło i nie chce dodać długiego wpisu twierdząc, że wykryto SPAM! Zaczynam mieć dość tego portalu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jest tak gorąco że zaraz mi się mózg ugotuje... Ale nie narzekam bo ja uwielbiam taką pogodę, gorzej z moim maluszkiem. Trochę marudna jest teraz i najchętniej wisiałaby non stop na cycku. Za to jak wracamy pod wieczór ze spaceru, wykąpię ją i leży sobie później goła to jest przeszczęśliwa i tak leży cały wieczór i gada z nami Pokazałbym wam zdjęcia ale znając pingera to mi wprowadzi jakąś cenzurę za szerzenie pornografii dziecięcej
Za to wczoraj spędziłyśmy cały dzień w zoo i było super. Tzn ja się super bawiłam bo córce to się super spało
Dziś mój mąż wyjechał na szkolenie i wraca dopiero w niedzielę wieczorem. Przykro mi i źle. Jeszcze szkolenie(czyt. integrowanie się=picie) jest w ośrodku w górach stołowych... No zazdroszczę mu bardzo! Ale mam w planach wyprawę do Ikei i z okazji zbliżającej się rocznicy ślubu wykończyć mu jego kącik biurowy w domu. Jak wróci będzie miał niespodziankę
 

 
I w ogóle to zauważyłam, że co mi się zdarzą jakieś zakupy gdziekolwiek to zawsze przywleke do domu coś dla Lenki
  • awatar Mamusiowa: Też tak mam :) sobie nie kupie a dla małej zawsze...:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie zaglądam tu ostatnio zbyt często bo zwyczajnie nie mam kiedy. Lenek mój mniej już śpi w dzień, za to wyjątkowo gadatliwa się zrobiła! Nie mogę się nasłuchać jak fajnie guga Nowa mata szczególnie jej przypadła do gustu- w centralnym punkcie ma zawieszone lusterko a to już jest najlepszy kompan do gadania. Chyba niezła gaduła z niej będzie
Z chustą pierwsze podejście za nami. Łatwo nie było, jakoś mam takie poczucie że ta chusta jest taaaka wieeelka i ciężko mi się zabrać za wiązanie, chociaż jak już zaczęłam to ni było źle. Jutro będziemy dalej walczyć a tymczasem zabieram się za czytanie podręcznika o chustowaniu. Mąż stwierdził, że wygląda jak pościel
  • awatar bergamotka: @Marta Groszek: są różne szkoły. Ja wiązałam tak, że cały materiał zbierałam pod pupą dziecka, a przy szyi był cienki, niepozawijany materiał, rączki ułożone równolegle do ciała, zgięte, piąstki na wysokości barków. Chusta powinna się kończyć na wysokości karku (wiem ciężko to wyczuć bo maleństwa mają karczek szeroki jak niteczka) Później gdy naciągasz poły chusty, a musisz je naciągnąć bardzo mocno (dziecka nie da się zgnieść chustą) to wszystko ładnie podtrzymuje karczek, chusta nie może odstawać po zawiązaniu ani na karku ani na reszcie ciałka. Jest też metoda które mówi żeby zrobić z chusty u góry zakładki, zawinąć ją parę razy, ale moim zdaniem nie jest to wygodne dla dziecka chodzić z takim kołnierzem. Ja zawsze wiązałam tak jak Ci piszę, a czasem jak Alina zasnęła , wtedy inaczej jej się ciałko układało, a główka bezwiednie opadała to podkładałam zwiniętą pieluszkę tetrową.
  • awatar Marta Groszek: @bergamotka: Chustę mam tkaną, właśnie dziś próbowałyśmy kieszonkę ale jakoś nie wiem co z główką zrobić, tzn schować czy jak podeprzeć kark? Coś mi nie szło, ale nie poddajemy sie:)
  • awatar bergamotka: Jaką masz chustę tkaną czy elastyk? W co się wiążecie? Bo moje sztandarowe wiązanie to kieszonka i jak coś to mogę pomóc.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pisałam wam ostatnio, że byłyśmy u doradcy i pediatry. Otóż okazało się, że mamy grzybicę Lenka miała już wcześniej biały nalot na języku, ale nasz zwykły rejonowy pediatra kazał smarować nystatyną. Efekt był taki, że jak smarowałam to było ok a jak się kończyła tygodniowa kuracja to wszystko wracało. W końcu strasznie mnie zaczęły boleć brodawki, ale nie skojarzyłam tego z nalotem u Małej. Poszłyśmy do doradcy laktacyjnego a tu się okazało, że mam grzybicę piersi. Bolało jak diabli, szczególnie podczas karmienia. Doradca skierowała mnie do pediatry,która jednocześnie też jest doradcą(podobno to ewenement a szkoda) bo uznała, że jak leczyć to nas obie. Dostałyśmy leki, smarujemy się i jest już o niebo lepiej. Podobno Lenka może być bardziej podatna na grzybicę bo po pierwsze to w ciąży ja miałam prawie cały czas i brałam nystatynę, a po drugie podczas porodu podano mi antybiotyk i to też osłabia odporność na grzybki. Tak czy siak karmienie znowu jest przyjemne
 

 
Pogoda do d**y więc poprawiam sobie humor zakupami Allegro jak zwykle rządzi
Zakupiłam nam chustę i będziemy się teraz przytulały z Lenką bez przerwy A właściwie z przerwą na leżenie na nowe(nowej-używanej) macie, o takiej


Poza tym byłyśmy dziś u doradcy laktacyjnego,ale co i jak to wam napiszę wieczorem bo skierowała nas do pediatry wiec o 17 mamy drugi wypad do lekarza.